Kompot jak u mamy

Wkraczamy w tematykę deserową, czyli teraz będzie słodko. Bodaj najprostszy i najbardziej oczywisty deser w polskiej kuchni to kompot. Gości w naszych domach, gościł w stołówkach i w barach mlecznych. To lekko słodzony wywar z owoców, który jest świetny do popicia obiadu, ale także tuż po nim. Jest to napój całkowicie naturalny i niemal zawsze kojarzy się z domowym spokojem i troskliwym spojrzeniem mamy. Bodaj najczęściej serwuje się u nas kompot ze śliwki, która jest tania i uprawia się ją powszechnie, także na działkach.

Odmian śliwek jest kilka, więc kompocik da się przygotować w różnych smakowych wariantach. Problemem, który się pojawia jest czasami blady kolor kompotu. Dotyczy to zarówno wersji śliwkowej, jak też gruszkowej lub jabłkowej. Można jednak łatwo z tego wybrnąć. Wystarczy dodać do garnka wywar z dwóch lub trzech buraków. Dzięki temu nasz kompot zyska bardzo zachęcający różowy kolor, a neutralna słodycz buraków w niczym nie zakłóci owocowego smaku.

Zależnie od upodobań, kompot można podawać z dodatkiem ugotowanych owoców lub bez.

www.artchannel.pl sprzatanie.blogeo.com.pl